piątek, 23 sierpnia 2013

Castle Combe - wioska jak z bajki

Na krańcu wzgórz Cotswolds leży sobie maleńka, przecudnej urody wioska. Jest jak z bajki i sprawia wrażenie, jakby czas się w niej zatrzymał.
Wrażenie to jest jak najbardziej uzasadnione, gdyż od 1617 roku nie wybudowano w niej ani jednego nowego domu.
Nie ma tu zbyt wielu samochodów, czy innych przejawów współczesnej cywilizacji, nawet ulicznej latarni się nie uświadczy. 
Są za to średniowieczne domy, zbudowane z kamienia i zabytkowy XIII wieczny kościół z beztarczowym zegarem, który od wieków średnich działa do tej pory.
Jest też XIV wieczny dwór, obecnie pełniący funkcję hotelu, a także, zbudowany w tym samym wieku, Market Cross, wzniesiony na skrzyżowaniu czterech głównych dróg, gdy wieś zyskała prawa do organizowania cotygodniowych targów. Obecnie to przede wszystkim miejsce, przy którym turyści chętnie się fotografują.

Malownicza osada służyła nie raz filmowcom. Kręcono tu wiele filmów i seriali poczynając od "Doktora Doolittle" z 1967 r., poprzez "Robina z Sherwood" w latach 80-tych XX wieku, na "Czasie wojny", filmie Stevena Spielberga z 2010 r., kończąc. 

Niesamowite miejsce - latarni ulicznych brak, za to jest tor do wyścigów motorowych. 
Znajdujący się na terenie byłej jednostki RAF-u "Castle Combe Circiut", funkcjonujący tu od 1950 r., zyskał sobie opinię jednego z najlepszych obiektów tego typu w Wielkiej Brytanii.
   









Kościół Św. Andrzeja





Fragment portyku







We wnętrzu zabytkowej świątyni, najbardziej zdumiewający był kącik zabaw dla najmłodszych parafian.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz