niedziela, 25 grudnia 2016

Pałac w Nieborowie

Historia gminy Nieborów i okolic sięga III - IV w n.e., o czym świadczą znaleziska archeologiczne  z późnego okresu rzymskiego.
W XIV w po raz pierwszy pojawia się nazwa gminy w brzmieniu "Nyeborowo" lub "Nyeborow". Ma to miejsce w dokumentach kościelnych. 
Właścicielami tych terenów byli Nieborowscy herbu "Prawda", którzy to w XVI wieku wznieśli dwór w stylu gotycko-renesansowym. W takim kształcie przetrwał on do końca XVII w.
Następnym właścicielem dóbr nieborowskich był kardynał Michał Stefan Radziejowski, ówczesny Prymas Polski.
To on zlecił Tylmanowi z Gameren  przebudowę i zaprojektowanie pałacu w stylu barokowym.
Po Prymasie pałac nie miał szczęścia do właścicieli - budynek przechodził z rąk do rąk, popadając w międzyczasie w ruinę.
Stan taki miał miejsce aż do roku 1774, kiedy to pałac trafił w ręce wojewody wileńskiego Michała Hieronima Radziwiłła.
Niestety pieniądze, za które wojewoda nabył dobra nieborowskie, zostały zdobyte w sposób haniebny - były one zapłatą od Rosji za złożenie podpisów pod traktatem, który usankcjonował I Rozbiór Polski. 
Na szczęście dla Pałacu M. H. Radziwiłł okazał się  lepszym gospodarzem, niż obywatelem - to za jego rządów majątek w Nieborowie rozkwitł. 
Wojewoda przeprowadził gruntowny remont, a także zgromadził pokaźną kolekcję sztuki, wyposażając pałac w stylowe tkaniny, obrazy, rzeźby, meble oraz inne przedmioty rzemiosła artystycznego - wszystkie o ogromnej wartości materialnej, gdyż Michał Hieronim nie kolekcjonował byle czego. 
Za jego czasów Nieborów stał się miejscem spotkań twórców epoki Oświecenia.
Po jego śmierci majątek nieborowski podupadł i tym samym pałac uległ zaniedbaniu.
Do jakże już smutnej sytuacji Nieborowa swoją cegiełkę dołożył jeden z kolejnych spadkobierców dóbr nieborowskich - wnuk Michała Hieronima - Zygmunt Radziwiłł - znany hulaka i utracjusz, który doszczętnie do ruiny doprowadził odziedziczone włości.
By pokryć swoje długi wysprzedał najlepszą część kolekcji sztuki - pod młotek na paryskiej licytacji poszły najcenniejsze obrazy i książki, tak pieczołowicie zbierane przez dziadka.
Zygmunt nie oszczędził też "Arkadii" - słynnego ogrodu romantycznego w stylu angielskim, założonego przez jego babkę Helenę Radziwiłłową z Przeździeckich - sprzedał ją wraz z całym wyposażeniem, tj. dziełami sztuki - głównie greckiej i rzymskiej z okresu Antyku.
Na szczęście dla Pałacu, Zygmunt postanowił przenieść się na stałe do Francji i to uratowało majątek przed całkowitą dewastacją i wysprzedaniem.
Dzięki tej przeprowadzce nieborowski pałac ocalał, gdyż jeszcze przed wyjazdem Zygmunt odsprzedał to, czym jeszcze dysponował, swemu bratankowi Michałowi Piotrowi Radziwiłłowi.
Nowy właściciel wyprowadził majątek z ruiny - założył na nowo bibliotekę, uzupełnił wyposażenie wnętrz, które zostało wysprzedane przez Zygmunta, odkupił z obcych rąk słynną "Arkadię", a także założył przy pałacu manufakturę majoliki i mebli.
Z racji tego że Michał Piotr Radziwiłł nie pozostawił po sobie żadnych spadkobierców w prostej linii, wdowa po zmarłym odsprzedała Nieborów dalekiemu kuzynowi męża Januszowi Radziwiłłowi.
Janusz - ordynat ołycki - przebudował pałacowe wnętrza oraz uczynił z Nieborowa szalenie modne miejsce wśród warszawskich elit.
Do tej słynnej posiadłości zjeżdżali najznamienitsi goście ze świata polityki i życia publicznego międzywojennej Polski.
W rękach rodziny Radziwiłłów nieborowski pałac pozostał do 1945 r. 
Po II wojnie światowej przeszedł na własność państwa i obecnie jest oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie, lecz to nie koniec związków Nieborowa ze sztuką. 
Zarówno teren jak i pałacowe wnętrza stanowią doskonały plan filmowy - powstały tu filmy, seriale, a nawet reklamy telewizyjne.
Każdy wielbiciel filmów dla dzieci i młodzieży, po chwili przyjrzenia się budynkowi, rozpozna w nim słynną Akademię Pana Kleksa.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz